Biżuteria na zamówienie. Wywiad z Rajmundem Nowakiem, współwłaścicielem Novvak Jewellery.

Biżuteria na zamówienie. Wywiad z Rajmundem Nowakiem, współwłaścicielem Novvak Jewellery.

W Polsce popularne są duże biżuteryjne sieci (na pewno przynajmniej 3 przychodzą Wam już do głowy). Są jednak na naszym rynku miejsca prawdziwie wyjątkowe, takie w których biżuteria nie jest tylko przedmiotem, a staje się opowieścią, historią – nabiera znaczenia, a czasem nawet staje się biżuterią przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Poznajcie Novvak Jewellery i Rajmunda Nowaka, który jest współwłaścicielem marki – jak on pięknie opowiada o tym wyjątkowym biznesie!

Dominika Trawka, Marketing Premium: Zacznijmy od początku. Czym jest Novvak Jewellery?

Rajmund Nowak, Novvak Jewellery:

Novvak Jewellery jest miejscem gdzie pasja do biżuterii i marzenia się spotykają. Jesteśmy drugim pokoleniem jubilerów. Od najmłodszych lat, wraz z braćmi byliśmy wciągani do tego świata przez naszego Tatę, Ryszarda – poznawaliśmy stronę produkcyjną, projektową, a także biznesową. Dzisiaj, jesteśmy w stanie realizować bardzo odważne pomysły. Chcieliśmy sprowadzić luksus do Polski, bo przez względy historyczne Polacy stracili pokoleniową biżuterię – my dajemy możliwość nadrobienia tego.

Nasi klienci mają szansę na przeżycie ciekawej przygody – zabieramy ich do świata biżuterii i kamieni szlachetnych. Klienci współprojektują biżuterię z nami. Tworzymy dla nich projekty, które mają ogromną wartość emocjonalną oraz tworzymy tak zwaną biżuterię pokoleniową. Realizujemy najskrytsze marzenia biżuteryjne, dzięki nowoczesnej technologii, czyli projektowaniu 3D.

Co ciekawe cały biznes nie powstał dla pieniędzy. Powstał m.in. dlatego, że chcieliśmy projektować biżuterię, która będzie miała ogromne znaczenie dla naszych Klientów, bo będzie budziła emocje. Dążymy do doskonałości w każdym obszarze, czy to jest obsługa Klienta, projektowanie czy selekcja kamieni. Powiedzieliśmy sobie ze wspólnikami, że jeśli mamy robić coś wyjątkowego i poświęcać na to większość swojego życia, to musi nam to dawać niesamowitą frajdę.

„Firma Novvak Jewellery to firma pokoleniowa, w której realizujemy marzenia naszych klientów, personalizując biżuterię, dokładnie tak, jak oni sobie tego życzą”.

Jak wygląda proces projektowania biżuterii z Klientem?

Zaczynamy od spotkania w naszym showroomie, podczas którego omawiamy zarys projektu z Klientem. Biżuteria może być tworzona z okazji zaręczyn, ślubu, narodzin dziecka, chrzcin, komunii, urodzin, rocznic czy też taka bez okazji. Podczas wizyty poznajemy potrzeby Klienta, ulubioną kolorystykę, indywidualny styl. Wtedy też prowadzimy sesję kreatywną – podrzucamy pomysły, otwieramy umysł po to, aby Klient przestał myśleć standardowo o biżuterii i wszedł na wyższy poziom. Klienci opowiadają nam o swoich marzeniach, pasjach, hobby, wartościach rodzinnych, podróżach, historiach z ich życia lub innych ważnych momentach. My, jako osoby, które poświęciły całe swoje życie biżuterii, doradzamy tak, aby zaprojektowana biżuteria wywoływała niesamowity efekt i emocje u osoby obdarowanej. Tworzenie najważniejszej biżuterii w życiu Klienta wymaga oczywiście jego zaangażowania.

Po sesji kreatywnej Klient otrzymuje listę zadań, które musi przygotować np. inspiracje, kierunki personalizacji biżuterii, zdjęcia z ważnych momentów w swoim życiu, odręczne rysunki, czy też potwierdzić ważne dane, bez których projekt dalej nie ruszy. Tylko od Klienta dowiemy się np. jak wyglądała zorza polarna, którą widział razem z żoną i którą chciałby odzwierciedlić w projekcie. Realizujemy te mniej skomplikowane i te zaawansowane technologicznie projekty. Nie ukrywam, że lubimy wyzwania i testujemy możliwości produkcyjne dochodząc czasem do granic możliwości. Ale dzięki takim wyzwaniom stawianym przez Klientów możemy stworzyć niemalże każdą biżuterię. Przez ostatnie kilkanaście lat wykonaliśmy wiele projektów dla Klientów i ich rodzin, które się przed nami otworzyły i ich historia została subtelnie zaimplementowana w biżuterii.

Po zebraniu wymaganych danych przygotowujemy specyfikację z wyceną i ewentualnymi wariantami projektu. Po akceptacji specyfikacji projektu, tworzymy wizualizację 3D odwzorowującą ustalenia, inspiracje czy kolorystykę docelowej biżuterii. Klient dokładnie widzi, co dostanie i akceptuje zanim przejdziemy do etapu samej produkcji. Jednym z kolejnych etapów są wydruki prototypów z drukarki 3D. Dzięki wykorzystywaniu najnowocześniejszej technologii i projektowania w trzecim wymiarze, nie mamy żadnych reklamacji. To, co klienci widzą, to dostają. Na końcu, przechodzimy już do produkcji biżuterii. Wtedy, w zależności od wybranej technologii i wykończenia wyrobu mamy od 8 do 12 etapów. Ostatni etap, to wykończenie ręczne.

Jakie było Wasze najbardziej wyszukane zamówienie?

Robiliśmy naprawdę wiele odjechanych projektów! Za to kocham swoją pracę. Jest na tyle kreatywna, że z każdym Klientem robimy coś ciekawego, coś nowego. Z jednej strony może to być delikatna personalizacja na przykład na podstawie tatuażu, którego motyw można subtelnie przełożyć na biżuterię. Z drugiej strony, może to być coś o wiele więcej. Tworzyliśmy na przykład biżuterię nawiązującą do dwóch pasji – morza i wina. Na spotkania przychodził mąż, razem z córką. Motyw morski został wykonany w platynie, a jako podkreślenie koloru morskiego daliśmy do wyboru Klientowi 3 kamienie: szafiry (bardzo piękne niebieskie kamienie), szafiry cejlońskie (oryginalna i ekskluzywna jasna barwa niebieska) oraz turmaliny paraiba, czyli czwarty najrzadszy kamień na świecie. To właśnie ten ostatni kamień został wybrany do projektu. Z kolei pasję do wina oznaczyliśmy 18-karatowym różowym złotem w formie kuleczek, symbolizujących winogrona. Wewnątrz pierścionka jeszcze mieliśmy przemycić rodzinny motyw – czterolistną koniczynę – oraz symbole członków rodziny. Zrobiliśmy coś bardzo wyjątkowego, bo wykorzystywaliśmy najbardziej szlachetne metale i kamienie, a także dostosowaliśmy formę biżuterii do indywidualnego stylu Klientki.

Jak długo trwa realizacja projektu?

Najchętniej zapraszamy Klientów na pół roku przed terminem, na który potrzebna jest biżuteria. Standardowy czas waha się od 3 do 9 miesięcy. Są takie projekty, kiedy na bardzo rzadkie, niestandardowe minerały trzeba czekać 8 czy 12 miesięcy. Dodatkowo, w procesie produkcji, jeśli coś nie pójdzie po naszej myśli np. struktura metalu szlachetnego, cofamy się czasem nawet o 3 etapy, żeby zapewnić najwyższą jakość. Biżuteria i kontakt z nami ma być przyjemnością, to ma być przygoda. Często wiążemy się z Klientami na całe życie i towarzyszymy im w najważniejszych momentach w ich życiu. Jeśli mamy stworzyć najważniejszą biżuterię, która ma regularnie wywoływać emocje czy wspomnienia, to Klient musi na nią poświęcić czas. Czasem Klienci oczekują realizacji projektu w kilka tygodni, nie znając naszych terminów, ale po wizycie w showroomie, decydują się nawet na zmianę swoich planów życiowych i na przykład opóźnienie zaręczyn. Czasami w tych przypadkach termin i czas przestaje mieć znaczenie, jeśli Klient zrozumie, co może osiągnąć we współpracy z nami.

Macie też ofertę katalogową?

Tak, mamy tak zwane kolekcje stałe. Dla kobiet i dla mężczyzn. Dla kobiet mamy 3 kolekcje. Pierwsza z nich to pierścionki zaręczynowe, jednokamieniowe, które są przez nas bardzo przemyślane i powstały na bazie naszych dwupokoleniowych doświadczeń. Przemyciliśmy w nich to, co najpiękniejsze, czyli dobrze doświetlone centralne kamienie, finezyjne i subtelne wzornictwo. Druga kolekcja jest ze Csarite’ami, które są 10 tysięcy razy rzadsze od diamentów. Są to naturalne kamienie, które ze względu na światło zmieniają barwę od oliwkowo-zielonej przy pięknym słońcu, do brązowawej przy świetle sztucznym lub mieszanym. Kiedyś podczas misji gospodarczej do Hong Kongu poznaliśmy właściciela kopalni i od niego dostajemy bardzo piękne okazy. Trzecia kolekcja dla kobiet nawiązuje do światowych trendów, gdzie wykorzystaliśmy sześć podstawowych kolorów kamieni oraz trzy kolory złota. Jest to biżuteria na mniejsze okazje i w niższym budżecie, która jest bardziej dostępna. O Panów też dbamy, gdyż sami nosimy biżuterię męską. Mamy takich Klientów, którzy zamawiają sobie ze stałych kolekcji np. guziki do koszul. Mamy również stałe kolekcje spinek do mankietów, które również można spersonalizować, bo to jest w duchu naszej firmy (na przykład inicjały czy linie papilarne, dobór kolorów emalii na bazie palety RAAL). Nowym produktem, jaki wprowadziliśmy i cieszy się coraz większym zainteresowaniem i ja osobiście jestem w nim zakochany, to są tak zwane szpile do klap marynarek. Mamy takie w kształcie czaszki w 4 kolorach. Czarne najbardziej polubili fani motocykli, ale nie tylko oni 😉

A zakupy przez internet? Są zwroty albo problemy z rozmiarami?

Mamy Klientów z różnych części świata. Z niektórymi niestety nigdy się nie widzimy. Są też tacy, którzy przylatują tylko po odbiór biżuterii na kilka godzin do Warszawy. Nie zdarzyły nam się jakieś większe problemy, jeśli chodzi o dobór rozmiaru. Wysyłamy manuale, w których Klienci mają kilka opcji sprawdzenia rozmiaru biżuterii. Zdarza się, że trzeba zrobić korektę rozmiaru, ale ta skala jest naprawdę niewielka. Przez internet sprzedają się głównie produkty do 2 tysięcy złotych. Jednak w przypadku droższej biżuterii, w 90% przypadków dochodzi do spotkania. Mamy stałe kolekcje, jednak zdecydowana większość projektów jest realizowana na specjalne zamówienie.

Jacy są Wasi klienci?

Nieskromnie powiem, że mamy najlepszych Klientów na świecie! Przyciągamy do siebie tak ciekawych ludzi, że z miłą chęcią przychodzę do pracy, spotykam się i z nimi rozmawiam. Czasem wygląda to jak spotkanie przyjaciół, mimo, że dopiero się poznaliśmy. Klienci opowiadają nam o swoich emocjach, pasjach i najważniejszych rzeczach, które robią w życiu. Czasem o takich, o których nawet nie opowiadają w swoim środowisku. To są osoby, które mają coś ciekawego do przekazania, a my staramy się to z nich wydobyć. Ja sam, podczas pierwszego USG swojego syna, kiedy zobaczyłem po raz pierwszy małą kropeczkę, która była bijącym serduszkiem, tak się wzruszyłem, że postanowiłem ten motyw zaimplementować w biżuterii, z okazji jego narodzin.

Grupą, która mnie bardzo inspiruje są też pasjonaci, z różnych dziedzin. Mamy pasjonatów motoryzacji –samochodów, czy motocykli. Mamy też fanów muzyki, nurkowania, turystyki górskiej, spadochroniarstwa, golfa, jazdy konnej. Nie są to tylko osoby zamożne. Czasami są to osoby, które chcą stworzyć coś wyjątkowego, coś co pozostanie na kolejne pokolenia. Na ten cel są w stanie przeznaczyć kilka swoich pensji. Przy realizacji marzeń, czasami cena przestaje grać rolę. Chociaż wiadomo, że budżet zawsze trzeba określić.

Mamy również zamożnych klientów, którzy szukają bardzo ekskluzywnego produktu. Są to osoby, które stać na wszystko, co jest ogólnodostępne, ale to nie do końca ich interesuje. Oni chcą mieć coś innego, coś oryginalnego i kiedy na przykład wybierają się na ważny event, nie chcą, żeby ktoś miał taką samą biżuterię. My jesteśmy butikowym jubilerem, nie tworzymy dziesiątek tysięcy sztuk produktów, tylko znacznie mniej, ale starannie dopracowanych z Klientem pod każdym kątem.

Istnieje jakaś Wasza konkurencja?

W pewnym stopniu tak. Na rynkach światowych jest bardzo wielu jubilerów, których sobie cenimy – mówimy o top dziesiątce: Harry Winston, Cartier, Tiffany czy Graff Diamonds. Pod kątem kamieni, które selekcjonują, to jest nasza bezpośrednia konkurencja. Kiedy jeździmy na światowe imprezy targowe, to właśnie ich wyroby zawsze podziwiamy. Jesteśmy małą polską firmą z tradycjami, która aspiruje do tego poziomu marek światowych. To, czym m.in. my się od nich różnimy to jest personalizacja. Czyli poza pięknym i wyjątkowym designem, poza restrykcyjnie wyselekcjonowanymi kamieniami szlachetnymi, czynimy biżuterię najważniejszą dla naszych Klientów, bo przemyca coś więcej niż piękno – przemyca historię o nich.

Produkujecie w Polsce?

Tak, wszystkie procesy produkcji mamy w Polsce, większość nawet na terenie Warszawy. Surowce do produkcji (diamenty, kamienie i metale szlachetne) pochodzą zazwyczaj spoza Polski, ze względu na ich najwyższą jakość. Chcemy pokazywać polską biżuterię na świecie w wersji bardzo luksusowej. Wszystko markujemy jako „designed in Poland”, bo jesteśmy dumni z naszego pochodzenia. Mój brat Marcin, który jest wspólnikiem i naszym głównym projektantem, zdobywa nagrody na światowych konkursach, wykłada i robi doktorat na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, gdzie być może uczy przyszłych wielkich projektantów biżuterii.

Skąd zamawiacie surowce?

Współpracujemy tylko z pewnymi partnerami, którzy wyznają zasadę Fair Trade i z którymi mamy wieloletnie relacje. Mamy przyjemność współpracować, często jako jedyni Polacy, z najlepszymi szlifierniami diamentów na świecie. Etyka jest dla nas bardzo istotna w każdym obszarze naszej działalności. Dbamy o to, aby nasi dostawcy dostarczali nam kamienie i metale szlachetne, których źródło jest pewne. Edukujemy również naszych Klientów, żeby rozumieli i wiedzieli skąd pochodzą części składowe ich docelowej biżuterii.

Jak konsumenci się o Was dowiadują?

Marketing szeptany i rekomendacje Klientów. Wspólnie zaprojektowana biżuteria z Klientem tworzy historię, którą nasi Klienci się dzielą i z chęcią opowiadają w swoim otoczeniu. Wykorzystujemy też media społecznościowe i stronę internetową, gdzie również piszemy o aktualnościach i najnowszych realizacjach. Do tego media w postaci artykułów czy wywiadów. Jednak to Klienci i ich rekomendacje powodują, że firma w sposób organiczny rośnie. Zadowolenie Klienta jest dla nas najważniejsze. Nie ukrywam, że wbijał to nam do głowy nasz Tata jak mantrę od dziecka 😉 Swój biznes biżuteryjny prowadzi od prawie 40 lat i obsługuje tam już 3cie pokolenia swoich Klientów.

A jak to było na samym początku?

Zanim powstała firma Novvak Jewellery w 2013 roku, robiliśmy projekty spersonalizowanej biżuterii pod szyldem firmy naszego Taty. Stopniowo budowaliśmy bazę klientów, postawiliśmy też stronę www, nawet pracowaliśmy nad autorskim narzędziem do projektowania. Prezentowaliśmy też naszą biżuterię na różnych eventach z dziedziny luksusu czy stylu męskiego. Nasza biżuteria zaczęła się sprzedawać na kilku portalach modowych, ale to były głównie produkty ze stałych kolekcji. Wyobraź sobie, że po dwóch miesiącach od otwarcia spółki, napisaliśmy wniosek o dofinansowanie związany z rozwojem eksportu, gdzie koncept tak się spodobał, że dostaliśmy pozytywną odpowiedź i prawie 1 000 000 PLN na rozwój firmy. To nam pozwoliło otworzyć się na Klientów zagranicznych. W pierwszych latach działalności firmy prezentowaliśmy naszą biżuterię na najbardziej prestiżowych imprezach branżowych na całym świecie, były to np. targi JCK Las Vegas, Hong Kong, Włochy, Niemcy i w Polsce. Zdobyliśmy ogromne doświadczenie i nawiązaliśmy relacje z bardzo ważnymi ludźmi z naszej branży. Podczas misji gospodarczej w Hong Kongu, poznaliśmy właściciela jedynej na świecie kopalni kamieni Csarite, od którego do dziś zakupujemy te piękne i unikatowe klejnoty. Podobnie było z Turmalinami Paraiba (4ty najrzadszy kamień na świecie). Podczas naszych wojaży poznaliśmy ludzi, którzy mają największe i najpiękniejsze złoża kamieni. Braliśmy udział również w zamkniętych spotkaniach dla branży diamentowej, gdzie na sali byli właściciele kopalni, najlepsze szlifiernie i Marcin ze mną jako jedyni Polacy J Także dumnie reprezentowaliśmy nasz kraj, naszą Polskę.

Jak chcecie się rozwijać?

Umacniamy się na polskim rynku, na którym nam bardzo zależy. Chcemy przybliżyć Polakom luksus biżuteryjny, którego nie mieli wcześniej okazji doświadczyć. I wcale nie mówię tu o budżetach liczonych w dziesiątkach czy setkach tysięcy złotych, bo projekty spersonalizowane zaczynają się od 1500 PLN i w tej cenie przenoszą historie o nas. Oczywiście w naszej branży nie ma ograniczenia odnośnie wydatków, to Klient sam określa jaki ma budżet i później my dostosowujemy metale, kamienie, technologie wykończenia, aby sprostać jego oczekiwaniom. Prowadzimy też działania pod kątem pozyskiwania Klientów zagranicznych i ta grupa nam z roku na rok rośnie. Tu też widzimy ogromny potencjał. Jednak chcemy, żeby firma miała cały czas formę butikową. W planach długookresowych mamy otwarcie showroomów na rynkach zagranicznych. Myślę, że jest to kwestia kilku najbliższych lat.

Jak widzisz przyszłość branży biżuteryjnej w Polsce?

Mam bardzo dobre zdanie o biżuterii produkowanej przez producentów polskich. Polska biżuteria jest uznawana i podziwiana na świecie. Głównie dotyczy to biżuterii z wykorzystaniem bursztynu i srebra. W Polsce są projektanci, którzy są u nas mniej znani, a dostarczają biżuterię np. do krajów Europy Zachodniej czy USA, które mają ogromne wymagania. Mówię o takich producentach jak na przykład rodzina Zaremskich – Marcin Zaremski, którzy produkują bardzo piękną biżuterię od kilku pokoleń. Widzę też rosnące zainteresowanie biżuterią ekskluzywną. Jeśli użyję stwierdzenia, że sezon na dobra luksusowe trwa cały czas, to będzie to prawdą, ponieważ w naszej firmie nie obserwujemy sezonowości, może za wyjątkiem peaku w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Polacy zaczynają być coraz bardziej świadomi tego, co kupują i gdzie kupują. Konsumenci nasycili się już biżuterią masową, czyli tym, że mają duże ilości kolczyków czy pierścionków i kolejny produkt nie byłby niczym wyjątkowym. Przyzwyczajamy naszych Klientów, żeby myśleli o biżuterii strategicznie… czyli żeby tworzyli z nami coś raz na jakiś czas, w najważniejszych momentach w ich życiu, ale żeby ta spersonalizowana biżuteria opowiadała o nich historię i stała się biżuterią pokoleniową. Jako ciekawostkę powiem, że wizyty niektórych Klientów mamy rozpisane do 2023 roku!

Wow! Życzę dalszych sukcesów i dziękuję za rozmowę.

Next Post:
Previous Post:
This article was written by

Prowadzę pierwszy w Polsce blog o biznesie i marketingu marek luksusowych. Jestem również założycielką międzynarodowej firmy doradczej Luxury Consulting Online. Wcześniej byłam związana z jedną z największych firm kosmetycznych na świecie, teraz moją misją jest edukowanie i doskonalenie branży luksusowej oraz zachęcanie konsumentów do podejmowania świadomych wyborów. Blog znalazł się na liście Nadziei Blogosfery wg. "Rankingu Najbardziej Wpływowych Blogerów 2016" Jasona Hunta. Bardzo się cieszę, że tu jesteś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *